września 29, 2014

Kolorowych snów gwiazdeczko....

Burda Moda dla Dzieci - wydanie 1/2013 oraz 2/2014. Te dwa wydania posłużyły mi za inspirację na wykorzystanie dzianiny w gwiazdki, którą kupiłam już baaaaaardzo dawno temu. Kupując ją wiedziałam, że kiedyś uszyję z niej piżamkę - dla córci lub synka. Kupując ją nie wiedziałam jeszcze ani kiedy, ani jak ja tę piżamę uszyję - wszak wtedy jeszcze odwagi nie miałam, bo w żadnym czasopiśmie wykrojów na piżamki nie widziałam....




Przeglądałam Burdę, przeglądałam Papavero, przeglądałam anglojęzyczne strony i nic znaleźć nie mogłam. Dzianina leżała więc w szafie i czekała. Ja szukałam, nabierałam doświadczenia. 

Nie wiem, czy to zasługa mojego ostatniego "urzędowego lotu" (przeczytać o nim możecie na mojej stronie FB - tutaj klik) czy zwyczajna coraz większa dojrzałość szyciowa, ale w piątkowy wieczór spontanicznie wyciągnęłam Burdę Moda dla dzieci i zdecydowałam - szyję i z "nie piżamy" zrobię piżamę.

Spodnie - model 603 z wydania Burda Moda dla Dzieci 1/2013. Szyłam już ten model z dresówki (tutaj możecie zobaczyć jak mi wyszły - klik)

Pomyślałam, że skoro spodnie wyszły za pierwszym razem to teraz też wyjdą... Uwielbiam ich fason a córka bardzo lubi w nich chodzić. Kto powiedział, że nie mogą być spodniami do spania....? Mogą:)

Samo szycie bardzo miłe i przyjemne. Nie siedziałam z instrukcją Burdy przed nosem, bo już miałam pojęcie co i w jakiej kolejności zszyć. I sobie szyłam....nawet kieszenie jakieś ładniejsze mi wyszły:)

Dla przełamania brązu dzianiny postanowiłam mankiety nogawek oraz tunel na gumkę uszyć w kontrastującej dzianinie w kolorze szarym. Szczerze jestem z tej decyzji zadowolona. W zasadzie nie mam nic tym spodniom do zarzucenia. Po raz pierwszy siedzę, patrzę na nie i nie mam żadnego "ale". Nawet na lewej stronie wszystko tak wyszło schludnie....Zaczynam się martwić i cieszyć:)

Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że obrzucanie brzegów stopką owerlokową (pisałam o niej tutaj -klik) poprawia jakość. Lewa strona jest równie ładna jak prawa. Nie chcę nawet sobie wyobrażać jakby moje uszytki wyglądały jakbym miała overlok. Pewnie byłabym w siódmym niebie widząc te proste, pięknie obrzucone brzegi....Może kiedyś:) Na razie narzekać nie mogę, bo jest dobrze. Jestem zadowolona. Szycie spodni było prawdziwą przyjemnością. Siedziałam przy maszynie i nie czułam zakłopotania, że znowu nie wiem. Nie wylałam morza potu zastanawiając się, co i jak ze sobą zszyć, aby wyszło. Siedziałam przy maszynie i szyłam, bo ponowne szycie tego samego modelu jest łatwiejsze:)

Powstały spodnie, musiała powstać góra. Postanowiłam wykorzystać model 642 z wydania Burda Moda dla Dzieci 2/2014. Od razu wiedziałam też, że nie będę szyła dokładnie tak, jak pisała Burda, bo w moich założeniach bluzeczka:
a) miała mieć falbankę na dole
b) miała być luźna i nie krępująca ruchów

Model Burdy nie zawierał elementów, które chciałam, ale w moich oczach idealnie nadawał się na moją piżamową wariację. Nigdy bluzeczki nie szyłam, ale czułam, że ten model pomoże mi zrealizować plany. 
Odrysowałam, skroiłam i szyłam. Dokonałam kompletnej zmiany odszycia dekoltu. Model 642 zakładał, że dekolt będzie ściągany sznureczkiem i wiązany. Ja zdecydowałam, że mój dekolt ani wiązania, ani sznureczka mieć nie będzie. Wypustka za to będzie:) Szaleństwo, ale tak dawno wypustki nigdzie nie wszywałam....więc wszyłam w dekolt. Zrobiłam odszycie i wszyłam wypustkę.Wyszło całkiem interesująco, chociaż przy drugim podejściu zmodyfikowałabym chyba ten dekolt...

Na dole wszyłam falbankę z kontrastującej szarej dzianiny. Strasznie podoba mi się takie marszczenie na dole falbanki. Zastanawiałam się jak można taki efekt uzyskać. Gdziekolwiek nie szukałam, czegokolwiek nie czytałam, to okazywało się, że do uzyskania wymarzonego efektu niezbędny jest owerlok. Wymyśliłam więc, że zrobię to zwykłym zygzakiem. Wyszło całkiem, całkiem jak na metodę i możliwości. Na koniec rękawy wykończyłam szarym mankietem, aby całość pasowała do spodni. 
Jestem dumna - nigdy bluzeczek nie szyłam, o rękawach nie mówiąc. Moje pierwsze rękawy wszyłam za pierwszym podejściem i są wszyte chyba poprawnie.


Piżamka dla mojej gwiazdeczki w gwiazdeczki:)





Złapałam ubraniowego bakcyla.....Będzie się szyło:)








22 komentarze:

  1. Super :) Aż chyba poszukam gdzieś ten Burdy dla dzieci.. Bo tam dla takich zupełnych maluchów też są, nie? (poooowiedz, że są ;) - bo chciałabym w końcu coś zrobić techniką inną niż "na oko"...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla zupełnych maluchów to dopiero są modele.

      Usuń
  2. piżamka cudna, ta falbanka na dole dodaje jej dziewczęcego uroku,
    od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką overloka (czekałam na niego jakieś 20 lat i to z hakiem :)), ale takie zawijasy na dole falbanki na dzianinie czy szyfonie zawsze robiłam i nadal robię gęstym zygzakiem - przyzwyczajenie druga natura człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robisz zygzakiem mimo posiadania owerloka, bo ładniej wygląda czy po prostu tylko przyzwyczajenie?

      Usuń
  3. No elegancka piżamka :) szyjesz już jak profesjonalistka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do profesjonalistki to jeszcze daleko, ale bardzo dziękuję - to niezwykle miłe:)

      Usuń
  4. Ślicznie Ci się uszyło : ). Idziesz jak burza : ). Ja od pewnego czasu jakoś nie mogę zabrać się za szycie ubrań,nadal są tylko w mojej głowie ; ). Ale jak tak sobie dzisiaj popatrzyłam na Twoje szyciowe wyczyny,to chyba się w końcu jutro zabiorę : ). Dziękuję za mobilizację i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko i jak? Udało Ci się coś stworzyć ubraniowego? Ja na razie też wolę te mniejsze - domowo-użytkowe rzeczy szyć, ale ubrania pomalutku mnie wciągają:)

      Usuń
    2. Jakiegoś ostatnio mam gigantycznego lenia i gdyby tylko chciało mi się tak jak mi się nie chce, to mogłabym przenosić nie tylko góry ; ). Codziennie obiecuję sobie,że to właśnie dziś stworzę znów coś ubraniowego i codziennie na obiecankach się kończy,a potem zupełnie znienacka przychodzi wieczór a ja jestem na siebie wściekła,że znów cały dzień przeleciał mi przez palce i tak żal mi tych wszystkich rzeczy,których nie stworzyłam...Czasem po prostu tak mam,a strasznie nie lubię tak mieć,więc muszę się jak najszybciej wygrzebać z tej okropnej czarnej,nieszyciowej dziury ; ). Pozdrawiam Cię serdecznie : ).

      Usuń
    3. Monika, każdy z nas ma czasami taką chęć na nic nierobienie. To też jest fajne:)

      Usuń
  5. Piękna piżamka! Córcia pewnie gwiazdowzięta :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. A widzisz, mówiłam, że jak zaskoczy to szycie ubrań będzie samą przyjemnością :) Piżamka super! Czekam na więcej (może dla siebie coś strzelisz? ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sobie coś strzelę w niedalekiej przyszłości:) Plany mam, tylko jakoś za taki duży format wziąć się nie mogę:)

      Usuń
  7. hej, dzis trafilam na Twojego bloga. świetne pomysly i wykonania! będe sledzic. powiedz prosze czy dekolt trochę sie rozciąga? bo wypustka chyba jest malo rozciagliwa. czy moze podkroj szyji jest większy, by luzno wchodzil przez glowę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkrój jest na tyle duży, że głowa daje radę. Ale poza tym dekolt się lekko rozciąga, wystarczająco w każdym razie:)

      Usuń

Zaangażowałam się w 100% tworząc ten post. Teraz czas na Ciebie, bo przecież wspólnie tworzymy ten blog, choć ja nim administruję. Będzie mi niezwykle miło, jeżeli:

a) zostawisz komentarz pod wpisem - każde Twoje słowo to dla mnie cenna wskazówka i sygnał, że jesteś ze mną
b) polubisz mój profil na FB - dzięki temu będziemy w ciągłym kontakcie
c) możesz mnie śledzić na Instagram i Pinterest, gdzie oprócz szyciowych tematów pokazuję troszkę mego prywatnego życia, ale uprzedzam - nie robię tego zbyt często (brak odpowiedniej ilości czasu)

Jeżeli ten wpis uważasz za cenny, podziel się nim proszę ze znajomym, udostępnij na swoim profilu w mediach społecznościowych.

TOP