stycznia 24, 2014

Szyciowo w Lidlu - owerlok Singer oraz maszyna do szycia Singer już od 30 stycznia 2014

Zdjęcie pochodzi ze strony lidl.pl


W najbliższy czwartek - 30 stycznia 2014 - w Lidlu mają być szyciowe rzeczy w sprzedaży. Same cuda, cudeńka:) Spieszę o tym donieść, bo możliwe, że macie w planach zakupy a jeszcze nie trafiliście na tę informację.

Zdjęcie pochodzi ze strony lidl.pl
Jedną z nich jest maszyna do szycia owerlok Singer 14SH754. Cena 599 PLN. Jak na owerlok to nie jest chyba jakaś wygórowana cena? Nie wiem jednak czy ten owerlok warty jest zakupu, rozmyślań o zakupie. Ktoś z Was takiego używa? Słyszeliście jakieś opinie od innych użytkowników? Ja nie zamierzam kupować, ale z ciekawości czystej pytam.

Drugie cudo to maszyna do szycia Singer 2250 w cenie 359 PLN. Jak podaje Lidl na swoich stronach maszyna ta ma 10 ściegów, czterostopniowy system szycia dziurki, zatrzaskowy system mocowania stopki, prosty wybór ściegu, obszywanie dziurek: 4 cykle, pozycjonowanie igły, 26 funkcji użytkowych, regulacja naprężenia nici, szycie podwójną igłą, płynna regulacja długości i szerokości ściegu a także zawiera bogaty zestaw startowy.

Ja mam już maszynę Silvercrest zakupioną w Lidlu w grudniu i na razie nie zamierzam jej zamieniać na inną:) Wiem jednak, że podczas grudniowej promocji nie udało niektórym z Was zakupić Silvercrest, więc może warto zastanowić się nad Singerem. Ja osobiście nie znam tej maszyny, więc kompletnie się na jej temat nie wypowiadam.

Mają być też nici Crelando, nożyczki i wiele innych rzeczy z szyciem związanych. Ja osobiście zastanawiam się nad zakupem nici do maszyny. Myślicie, że warto sobie zawracać nimi głowę czy może lepiej kupować nici sprawdzonych producentów?


P.S. Wklejam linki do miejsc, gdzie poczytać można opinie o owerloku Singer , który ma być w Lidlu.
  1. http://www.kestrelmakes.com/2013/11/the-singer-14sh754-overlocker-from-lidl.html
  2. http://www.sewingmachinesales.co.uk/overlocker/singer/singer-14sh754-overlocker.htm
  3. http://www.productreview.com.au/p/singer-14sh754.html
  4. http://www.euro.com.pl/maszyny-do-szycia-owerloki/singer-14sh754.bhtml#opinie
  5. http://www.tesco.com/direct/singer-14sh754-mechanical-sewing-machine-overlocker-white/209-3098.prd

42 komentarze:

  1. ja nie jestem fajną tych nici - moim zdaniem są dość słabe i łatwo się zrywają. Mam 2 pudełka i przydają się awaryjnie - bo jednak wybór kolorów duży, a nie zawsze mam nici porządniejsze w danym kolorze, ale szału nie ma.
    A o owerlocku marzę, ale nie wiem, czy ten to jest to, co powinnam kupić. Mam wątpliwości - nigdzie nie ma o nim żadnych wiadomości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że Lidl pierwszy raz dał tego owerloka? Ja osobiście jeszcze nigdy nad owerlokiem się nie zastanawiałam, więc nawet nie wiem. Za info o niciach dziękuję. Ja kupiłam ostatnio do maszyny mały zestaw nici, ale wykorzystuję je do ręcznego szycia, tzn. wszywania urwanych guzków, cerowania dziurek, itp:)

      Usuń
    2. chyba właśnie pierwszy raz - dlatego nikt nic nie wie :/ Wcześniej były tylko overlocki SilverCrest (opinie mają podzielone, ale generalnie na plus), a tutaj nic. Aha też u mnie te nici są grane do ręcznego szycia, zwłaszcza ze szpulek, które są niekompatybilne z moją maszyną ;)

      Usuń
    3. Cena raczej nie jest jakaś wygórowana za tego owerloka, więc może warto. Oglądałam ostatnio owerloki innych firm, ale ich ceny były hm...z lekka wyższe:)

      Usuń
    4. mi się marzy Merrylock 5-nitkowy, ale to już ok. 1700 zł. Ale z drugiej strony nie wiem, czy nie lepiej się wstrzymać i kupić za jakiś czas to, z czym zrobię wszystko, co chcę. Na już tego nie muszę mieć ;)

      Usuń
    5. Jak nie masz musu, to rzeczywiście nie ma się co spieszyć. Ja o owerlokach zupełnie nie wiem nic:), więc nawet nie wiem, co można na nich robić innego niż obszywać brzegi???

      Usuń
  2. owerlok w świetnej cenie, patrzyłam w necie, ten model kosztuje standardowo ok.900zł
    też się zastanawiam, bo chciałabym więcej szyć i by mi się przydał, ale nie będę stać w kolejce przed sklepem ;p boję się, jak sobie przypomnę Twoje opowieści z zakupu maszyny! :)
    owerlok chyba tylko obszywa, ale jest super jak się dużo szyje ;p
    podobno :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Karola, nie wiadomo czy za owerlokami też jest takie szaleństwo:) Możliwe, że ludzi w ogóle nie będzie i nie trzeba iść od rana. Ja po maszynę szłam, bo się naczytałam, że są kolejki i sama doświadczyłam, że są:)
    Ja to się zastanawiam nad wypożyczeniem owerloka, żeby zobaczyć czy to takie cudo na moje potrzeby i wtedy zdecyduję o rozwoju parku maszynowego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się zastanawiam nad zakupem owerloka, i wciąż nie wiem co zrobić. Faktycznie informacji nie jest za wiele, trochę dyskutowałyśmy o tym na BielskoSzyje i ja nadal się waham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko a myślisz o tym lidlowym Singerze czy jakimś innym?

      Usuń
  5. Ja kupilam tego overlocka w Lidlu w listopadzie w UK. Nigdy wcześniej nie widziałam na oczy takiej maszyny i przerazilam się tym całym systemem nawlekania nici! Znalazłam w sieci polską instrukcje i przez całe popołudnie trenowałam nawlekanie, później uszyłam bluzkę z dzianiny i czapkę ze starego podartego swetra, później wypróbowałam szycie trzema nitkami i daje radę. Jako że to mój pierwszy overlook to nie mam porównania, nie szyję tez za dużo, ot tak na własny użytek ograniczony straszliwym brakiem czasu, ale mimo skomplikowanego nawlekania cieszę się bardzo z niego. Jedyne rozczarowanie jakie przeżyłam to niemożność podwijania dzianin, bo sciegiem drabinkowym to szyja maszyny piecionitkowe, a ta jest 4nitkowa, ale moja heavy duty singerka ladnie sobie radzi w tym temacie, wiec świetnie mi się ta rodzinka uzupełnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w tym jest, że jak już decydować się na maszynę typu overlock, to taką z wyższej półki, 5-cio nitkową.

      Usuń
    2. Ja myślę, że to wszystko zależy od tego, jak dużo i co się szyje. Ja na przykład szyję różne drobiazgi dla domu, na których wciąż się uczę, więc dla mnie na razie owerlok jest raczej zbędny. Możliwe, że jak zacznę szyć pewniej, więcej i co najważniejsze - ubrania - to wtedy owerlok stanie się niezbędny. Nie wiem:) ale tak myślę:)

      A już różnica między 3, 4 czy 5 to na dzisiaj dla mnie magia:)

      Usuń
  6. A ja chyba się skuszę na tego overlocka. Oglądałam jakiś film na you tube o tym overlocku i wychodziło z niego, że jednocześnie zszywa, obrzuca i obcina nadmiar materiału. Ale muszę jeszcze raz dokładnie poszukać więcej filmów i je obejrzeć :) Nadaje się do dzianin i do cienkich materiałów, więc na moje szycie firan byłby idealny :))) I do tego jest 300 zł taniej niż w innych sklepach. Mam jeszcze 5 dni na zastanowienie, ale i tak już jestem bardziej na TAK niż na NIE. Chyba, że ktoś chciałby jeszcze coś o tej maszynie powiedzieć ? ;D Chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FirANNA jak się skusisz to proszę daj znać jakie są Twoje wrażenia. Myślę, że i u mnie kiedyś przyjdzie czas na owerlok. Teraz bladego pojęcia o nich nie mam i z wielką uwagą i zainteresowaniem czytam o nich zarówno opinie jak i wrażenia z użytkowania.

      Usuń
    2. Kochana, jak tylko go kupię, to napiszę jakie są pierwsze wrażenia. Nadal jeszcze
      przeszukuję internet i szukam informacji.

      Usuń
    3. Życzę zatem udanych łowów i czekam na relację:)

      Usuń
  7. Tak, overlock robi dokladnie to, co napisala firanna, zszywa, obrzuca i obcina krawedzie jednoczesnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę i ja nabiorę ochoty na tego owerloka:)))))

      Usuń
    2. szkoda że nie podwija ;/

      Usuń
  8. Gdybym miała chociaż odrobinę pojęcia o szyciu, to pewnie bym się skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela W - zawsze możesz spróbować z szyciem, jeżeli Cię to interesuje. Ja też pierwszy raz do maszyny usiadłam w październiku 2013 i naprawdę można nauczyć się podstaw samodzielnie:)

      Usuń
  9. No właśnie, jak to jest z overlock czy on szyje czy jedynie obszywa brzegi? Niech ktos mi wytłumaczy plisss!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co doczytałam i już napisały dziewczyny wyżej w komentarzach, owerlok szyje, obrzuca i ucina brzegi jednocześnie. Nie nadaje się raczej do takiego tradycyjnego szycia maszynowego. Mogę się mylić, ale jeżeli to na pewno ktoś mnie wyprowadzi z błędu a z Tobą podzieli się wiedzą. Pozdrawiam

      Usuń
    2. A jaką Ty Masz maszynę? Ja właśnie chciałabym coś kupić, bo umiem szyć (rodzice mnie nauczyli) i teraz chciałabym do tego wrócić...czytałam, ze fajne (bo tanie) są SILVERCAST...ale pojęcia nie mam na co patrzeć w maszynach :(

      Usuń
    3. I właśnie zobaczyłam, że uczyłam się właśnie na takim Łuczniku jak Twój!

      Usuń
    4. Ja mam właśnie Silvercrest - kupiłam nie tylko dlatego, że tania. Sporo dobrego czytałam o niej a cena też kusząca. Jako osoba, która szyć się dopiero uczy nie chciałam ryzykować dużym wydatkiem - nie wiedziałam, czy szycie nadal będzie mnie fascynować:) Powiem szczerze, że nie żałuję swojego wyboru. Nie wiem jak szyje się na tych droższych, sterowanych komputerowo maszynach, ale Silvercrest spełnia moje oczekiwania. Ma sporo funkcji, jest łatwa w obsłudze i szyje:)

      Usuń
    5. Patrzę, ale nawet na allegro ich nie widzę...cóż będę musiała czekać :(

      Usuń
  10. O maszynach do szycia sporo napisala swego czasu Wioletta z bloga Bezdomna Wioletta a Szafy, trzyma wciaz reke na pulsie i uzupelnia wiedze o nowe maszyny, wiec odsylam do niej. Mozna porownac. Ona tez podpowiada, do czego przydaje sie overlock, a co i jak mozna zrobic bez niego

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się zastanawiam nad kupnem owerlocka. O dziwo w moim Lidlu jeszcze pozostało kilka sztuk. Mam już Singera Heavy Duty i z początku mi wystarczał, ale np. z dzianinami kompletnie sobie nie radzi, dlatego zaczęłam marzyć o owerlocku. No i tutaj nasuwa się pytanie czy warto, ponieważ obecny Singer nie ma już nic wspólnego z tym dawnym, bo to chińszczyzna i nie chcą tych maszyn nawet naprawiać w serwisach. Jeśli chodzi o owerlock to jest to niska cena, ale nie chciałabym wyrzucić do kosza tych 600 zł (ile za to by było materiału! ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację , ze te 600 złotych poszło na smietnik. Ja kupiłam ta maszynę w Lidlu, skusiła cena :/ Szyła dobrze 2 dni :) w sumie az 2 dni. Nie dość że sciegu nie da się ustawić to jeszcze przerywa. Szycie tym szajsem naprawę wykańcza. Dzisiaj cierpliwość mi się skończyła , spakowałam i wysłałam do Radomia do serwisu. I to na tyle mojej przygody z badziewiem. Po powrocie pewnie będzie powtórka z rozrywki :(

      Usuń
  12. U mnie w Lidlu też ciągle overloki stoją i czekają na chętnych. Czy warto? Sama się zastanawiam, ale coraz bardziej myślę, że na szycie dla siebie chyba taki wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, ta maszyna będzie działać do pierwszej awarii. Popytałam trochę na jej temat. Nik nie naprawia maszyn singera- tych nowych modeli. O częściach zapasowych zapomnij. I chodzi jak traktor...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć. Musicie pamiętać jednak o 3-letniej gwarancji w LIDLU nawet z wymianą towaru na nowy( miałam taką sytuację).Podstawą paragon.

      Usuń
    2. No tak, trzymanie paragonu to podstawa.

      Usuń
  14. Tu można znaleźć recenzję posiadaczki overlocka:
    http://jakatya.blogspot.com/2014/02/singer-14sh754-overlock-z-lidla.html

    Wczoraj też go zakupiłam, było ich jeszcze kilka w moim Lidlu. To, czy warto go kupować zależy od tego, czego się od overlocka oczekuje - to jest mój pierwszy, więc jestem zachwycona łatwością nawlekania nitek i pięknymi ściegami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Lidlu też jeszcze stoją:) Byłam dzisiaj i są trzy:)

      Usuń
  15. Jeszcze jedno - tak, jak Jakatya napisała, ten overlock w Lidlu kosztuje około 300 zł mniej niż w innych sklepach, to podziałało na duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i ja! Nówka z lidlu za 349 zł, grzechem było nie wziąć. Szkoda tylko, ze nie mam pojęcia co i jak ani po co mi on, bo ja szyję głównie koce. Ech...Promocja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. :) Kupiłam za 333 zł. Trochę się go boję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zaangażowałam się w 100% tworząc ten post. Teraz czas na Ciebie, bo przecież wspólnie tworzymy ten blog, choć ja nim administruję. Będzie mi niezwykle miło, jeżeli:

a) zostawisz komentarz pod wpisem - każde Twoje słowo to dla mnie cenna wskazówka i sygnał, że jesteś ze mną
b) polubisz mój profil na FB - dzięki temu będziemy w ciągłym kontakcie
c) możesz mnie śledzić na Instagram i Pinterest, gdzie oprócz szyciowych tematów pokazuję troszkę mego prywatnego życia, ale uprzedzam - nie robię tego zbyt często (brak odpowiedniej ilości czasu)

Jeżeli ten wpis uważasz za cenny, podziel się nim proszę ze znajomym, udostępnij na swoim profilu w mediach społecznościowych.

TOP