Najnowsze wpisy

września 18, 2020

Pierwsze szyciowe plany po przerwie



Wpadłam w wir szyciowych planów. Chciałabym uszyć nowe poszewki na poduszki i zasłonkę do szyciowego pokoju, kosmetyczki by się przydały, córka wspomina coś o plecaku. Jakieś ubrania, bo to temat, który zawsze mnie kusił a którego nigdy nie zgłębiłam na tyle, aby ubrania szyć inne niż dziecięce.

września 14, 2020

Bo pasje mam dwie....albo nawet trzy....



Pisałam, że wracam, ale tak do końca nie wróciłam...Niby wróciłam, napisałam co nieco, po czym pisać przestałam....Wiem, to wcale nie zachęca do odwiedzin Adeli i śledzenia, co w tym kreatywnym świecie u mnie się dzieje. Czas to zmienić ! Na bok odrzucam zatem wszelkie wątpliwości, gonitwę myśli wszelkich i rozpoczynam realizację planu nowej odsłony bloga. Tego planu, o którym pisałam Wam tutaj (klik). Wszystkie zmiany, jakie sygnalizowałam w tym wpisie (klik) również zacznę realizować. O tak!

maja 12, 2020

Łucznik Malwina 2070 - jak nawlec nitkę w maszynie do szycia


Nie sądziłam, że taki wpis pojawi się tak szybko na tym blogu. A jednak! Wszystko za sprawą e-mail (kolejny zresztą w krótkim czasie), który dostałam od Was. Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo pomagacie mi w nowym starcie bloga. Sama pomysłów mam zapisanych sporo na liście, ale z wielką przyjemnością dopisuję nowe i systematycznie będę je realizować uwzględniając Wasze potrzeby i moje preferencje. Tak jak dzisiaj.

maja 04, 2020

Wszystko przez wirusa

Przyszedł wirus. Koronawirus. Dokuczał troszkę, w efekcie wprowadzone różne ograniczenia i zalecenia. Któregoś dnia trafiła do mnie delikatna sugestia, że mogłabym uszyć....że to tylko chwilka....Nie pamiętam już kto był pierwszy - czy to Moonsz mój, czy koleżanka  - ktoś poprosił i zasugerował uszycie maseczki ochronnej. Wtedy jak automat odpowiedziałam "Nie, ja nie mogę, ja nie szyje"

kwietnia 28, 2020

Powroty są trudne...



3 lata....Tak, ponad 3 lata minęły od ostatniego wpisu na tym blogu. Strasznie dużo !!! Nie pisałam, ale też nie zamknęłam bloga, ponieważ wiedziałam, że przyjdzie taki moment, taki dzień, kiedy usiądę do komputera i opublikuję post. Post, który będzie początkiem nowego.

Piszę o tym od razu - Adela Szyje już nigdy nie będzie taka, jak kiedyś. Będzie inna. Teraz jest ten moment, że możesz dotrwać do końca tego wpisu i po lekturze podjąć decyzję czy zostajesz, lub też możesz od razu się "odmeldować", jeżeli uważasz, że Adela Szyje już nie jest blogiem, w życiu którego chcesz uczestniczyć. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz ja ją uszanuję. W końcu to ja pierwsza zniknęłam ponad 3 lata temu bez słowa wyjaśnienia.Możliwe jednak, że czytając ten wpis jest to Twoje pierwsze spotkanie z blogiem Adela Szyje i nie wiesz o co chodzi i po co tak naprawdę ten wpis. Wszystkiego dowiesz się w dalszej części wpisu.

października 23, 2016

Jak uszyć spódniczkę z tiulu na gumce, czyli Szycie wg Adeli

Spódniczka z tiulu - obiekt pożądania przez wiele mniejszych i większych dziewczynek. Uszyłam takich już kilka. Nie ukrywam, że łatwo nie było za pierwszym razem. Zanim doszłam do tego, jak uzyskać oczekiwany przeze mnie efekt wiele razy prułam, szyłam i znowu prułam. Nic nie przychodzi od razu, szczególnie wtedy, gdy szycie odbywa się metodą prób i błędów. Czy moja spódniczka jest idealna? Na pewno nie, ale prosiliście o instrukcję jej szycia, więc dzisiaj wpis dotyczy właśnie szycia tiulowej spódniczki a'la Adela.

października 17, 2016

Guzikowy zawrót głowy

Guziki...ostatnio z wielką pasją je kolekcjonuję. Ich wybór jest tak ogromny... Kolorystyka, wzory, rozmiary - wszystko sprawia, że może aż się zakręcić w głowie. Guziki uwielbiam. Lubię wykorzystywać je do wykończenia - z pozoru - zwyczajnych projektów. Potrafią dodać smaczku i charakteru zarówno tym prostym, jak i bardziej skomplikowanym uszytkom. Dlatego wciąż poszukuję nowych. Jeżeli znajdę je w dobrej - jak dla mnie - cenie, to moja radość z poszukiwań jest podwójna. Mam ich już całkiem sporą kolekcję.....Chyba muszę przystopować :)

października 07, 2016

Co robiła Adela, gdy jej nie było?



No nie było mnie - fakt. Byłam, ale się nie ujawniałam, nie pisałam, w zasadzie to też mało szyłam. Nie miałam siły, nie miałam ochoty, potrzebowałam czasu na zmierzenie się z życiem. Tak wiele się w ostatnich miesiącach działo...Wszystko razem i do kupy sprawiło, że musiałam usiąść i mieć czas na codzienność, na melancholię i zadumę.
TOP